ZamówFachowca

Blog

Jak wycenić remont mieszkania, żeby wygrać zlecenie i zarobić

Remont mieszkania wycenia się z trzech części: robocizny liczonej za metr lub etap, materiału z osobną pozycją i zapasu na nieprzewidziane, zwykle 10 do 15 procent robocizny. Wygrywa oferta, która ma jasny zakres, termin i rozpisane ceny, nie ta najtańsza. Poniżej schemat, który pozwala wycenić robotę z biura i nie stracić na niej pieniędzy.

Zacznij od zakresu, nie od ceny

Najwięcej pieniędzy ekipy tracą na robotach, których zakres nie był spisany. Klient myśli, że "odnowienie łazienki" obejmuje wymianę rur, a Ty wyceniłeś same płytki. Zanim podasz jakąkolwiek kwotę, ustal listę prac pomieszczenie po pomieszczeniu: co jest do skucia, co do wyrównania, co do położenia, a co klient robi sam.

Najlepiej, gdy klient opisuje to już w zleceniu. Na ZamowFachowca formularz pyta o metraż, stan ścian i podłóg, instalacje, piętro i windę oraz o to, kto kupuje materiał. Dostajesz komplet danych, zanim cokolwiek policzysz.

Robociznę licz za metr albo za etap

Dwa modele działają w praktyce. Pierwszy to stawka za metr kwadratowy dla prac powierzchniowych: gładzie, malowanie, płytki, podłogi. Drugi to cena za etap albo pomieszczenie dla prac mieszanych, jak łazienka od skucia do montażu armatury. Stawki godzinowe sprawdzają się przy drobnych naprawach, ale przy remoncie klient ich nie lubi, bo nie widzi końca.

Własne stawki oprzyj na swoim czasie z poprzednich robót, nie na cennikach z internetu. Zapisz, ile dni zajęło ostatnie dziesięć mieszkań o podobnym metrażu, i podziel koszt dnia pracy ekipy przez metry. To jest Twoja prawdziwa stawka za metr.

Materiał jako osobna pozycja

Ustal przed wyceną, kto kupuje materiał. Jeśli klient, w ofercie wpisujesz tylko robociznę i listę rzeczy, które ma zamówić, z terminem dostawy. Jeśli Ty, dodaj marżę za zakup i dowóz oraz wpisz ceny na podstawie bieżących hurtowni, bo ceny płytek, farb i chemii budowlanej zmieniają się w skali miesięcy.

Rozdzielenie robocizny od materiału chroni obie strony. Klient widzi, za co płaci, a Ty nie musisz pokrywać wzrostu cen między wyceną a zakupem.

Zapas na nieprzewidziane i prace dodatkowe

W mieszkaniach ze starych bloków prawie zawsze wychodzi coś po skuciu tynku albo zdjęciu podłogi: krzywe ściany, zawilgocenie, instalacja do wymiany. Doliczaj do robocizny zapas, zwykle 10 do 15 procent przy remoncie generalnym, i wpisz w ofercie, że prace poza zakresem rozliczasz osobno według wcześniej podanych stawek.

Takie zdanie nie odstrasza klientów. Pokazuje, że wiesz, jak wyglądają te roboty, i zmniejsza liczbę kłótni o dopłaty po starcie prac.

Jak ma wyglądać oferta, którą klient wybiera

Przy trzech ofertach klient porównuje nie tylko cenę. Patrzy, która jest zrozumiała, kiedy ekipa zaczyna i ile potrwa robota. Oferta powinna zawierać zakres prac, osobne kwoty za robociznę i materiał, termin startu i czas trwania, harmonogram płatności (zaliczka, transze za etapy, końcowa po odbiorze), gwarancję oraz zasady rozliczania prac dodatkowych.

Dobrą praktyką jest zapisanie tego w umowie, którą obie strony podpisują przed startem. Jeśli chcesz podpisywać takie dokumenty z klientami na odległość, sprawdź podpis elektroniczny dokumentów i umów, który skraca czas od akceptacji oferty do wejścia na budowę.

Ile ofert wysyłać i do kogo

Wycena zabiera czas, więc opłaca się wysyłać ją tam, gdzie masz realną szansę. W portalach, w których to samo zapytanie trafia do kilkunastu firm, wygrywa często ten, kto odpisze pierwszy i najniżej. W modelu z limitem trzech wykonawców na zlecenie szansa jest wyższa, a koszt przegranej wyceny niższy. Porównanie takich modeli jest we wpisie alternatywa dla Oferteo i Fixly, a ile kosztuje jeden wygrany kontakt, policzysz według cennika Oferteo dla wykonawców.

Jeśli prowadzisz ekipę wykończeniową i wyceniasz kilka mieszkań tygodniowo, zobacz zlecenia dla ekip remontowych oraz plany w cenniku. Malujesz i szpachlujesz? Jest też strona zlecenia dla malarzy.

Najczęstsze błędy w wycenie remontu

Pierwszy to wycena bez zdjęć i metrażu, "na oko" z telefonu. Drugi to jedna kwota bez rozbicia, która uniemożliwia negocjację zakresu. Trzeci to brak terminu ważności oferty, a w efekcie klient wraca po miesiącu z żądaniem tej samej ceny. Czwarty to zaniżanie ceny, żeby wygrać, i odrabianie strat na pracach dodatkowych, co kończy się złą opinią.

Zobacz też: Zlecenia dla ekip remontowych, Zlecenia dla malarzy oraz jak to działa.

Opisz robotę raz i odbierz do trzech ofert

Bez karty. Wypisz się jednym kliknięciem.